Jak zbierać dzikie rośliny jadalne

Jak zbierać dzikie rośliny jadalne? 15 wskazówek dla początkujących.

Jak zbierać dzikie rośliny jadalne

Jak zbierać dzikie rośliny jadalne? 15 wskazówek dla początkujących.

 

Dziś zapraszam na poradnik jak zbierać dzikie rośliny jadalne. Mimo, że temat jest od jakiegoś czasu modny (ale to ta dobra moda!) i na topie, to wiele osób odczuwa niewidzialną barierę i opory przed korzystaniem z bogactwa zasobów Matki Natury. To chyba skutek uboczny  „dobrodziejstw” cywilizacji i odcięcia nas od przyrody. Faktem jest, że bez problemu rozpoznajemy loga marek, piosenki po kilku nutach, a nie umiemy rozpoznać i nazwać najpowszechniejszych roślin czy odgłosów ptaków. Smutne to trochę, bo czy chcemy czy nie, jesteśmy częścią przyrody i tego ekosystemu. 

Dlaczego warto zbierać dzikie rośliny jadalne?

Rośliny zebrane w odpowiednim miejscu, rosnące na słońcu są o wiele zdrowsze niż hodowlane, genetycznie modyfikowane sałaty z marketu. Mamy setki gatunków jadalnych, które czekają na łące i to za darmo. To niewspieranie przemysłowej hodowli, filozofia zero waste. To też urozmaicenie diety, odkrywanie nowych smaków i poszerzanie kulinarnych horyzontów!

 

15 wskazówek dla początkujących jak zacząć zbierać dzikie rośliny jadalne:

 

1. Punkt pierwszy to ostrzeżenie

Nigdy nie jedz dziko rosnących roślin jeśli nie jesteś na 100% pewny, że to jest właśnie ta roślina, o której myślisz. Pamiętaj – zbierasz i jesz na własną odpowiedzialność.

rośliny jadalne szczaw
Młody szczaw

 

2. Pogłębiaj wiedzę

Na dobry początek zaopatrz się w pomoce naukowe, czyli książki – i je przeczytaj! Oglądaj zaprezentowane w nich rośliny, studiuj ich budowę i cechy charakterystyczne. Niech Ci się „opatrzą”. Z czasem na każdym spacerze będziesz kojarzyć coraz więcej gatunków. Koniecznie poznaj też rośliny trujące! Nie chcesz się przecież pomylić? Dobrym pomysłem będzie też uczestnictwo w warsztatach np. u guru wiedzy o jadalnych roślinach, czyli Łukasza Łuczaja. Poniżej kilka pomocnych książek. Będę jeszcze o nich pisać w osobnym poście – stay tuned!

rośliny jadalne książki
Moje ulubione książki na temat dzikich roślin jadalnych

 

3. Korzystaj z wiedzy innych

Szukaj pomocnych miejsc i stron w sieci. Szczególnie polecam grupę Poszukiwacze Roślin. Jeśli jesteś w terenie i nie jesteś pewien, czy to na pewno ta roślina lub chcesz zidentyfikować zupełnie nieznanego Ci osobnika to zrób zdjęcie i wrzuć na grupę z prośbą o rozpoznanie. Z dużym prawdopodobieństwem za chwilę otrzymasz odpowiedź. Innym dobrym miejscem będzie strona 1000 Roślin Jadalnych czy blog Łukasza Łuczaja.

poszukiwacze roślin grupa
Logo grupy Poszukiwacze Roślin

 

4. Zacznij od tego co już wiesz

Na początku możesz czuć przytłoczenie bogactwem gatunków i ogromem wiedzy. To normalne – nie pozwól by Cię to zniechęciło! Zacznij od tego co już wiesz. Przejrzyj książki i wypisz sobie rośliny, które znasz, które na pewno rozpoznajesz. Może być ich więcej, niż Ci się w pierwszej chwili wydaje! Przykładowe znane rośliny jadalne, które być może kojarzysz: mniszek lekarski, pokrzywa zwyczajna, szczaw zwyczajny, koniczyna, stokrotka pospolita, bez czarny.

rośliny jadalne pokrzywa
Piękna młoda pokrzywa – mniam!

 

5. Wykorzystuj swoją wiedzę

Sprawdź w książkach i w internecie co możesz zrobić z roślin, które już znasz! Eksperymentuj! Tarta z mniszkiem, smoothie z pokrzywy, pesto lub zupa szczawiowa, sałatka ze stokrotkami, koniczyna w cieście czy placuszki z kwiatostanów bzu czarnego to tylko kilka z całych tuzinów propozycji 😊 Popuść wodze fantazji kulinarnej – ogranicza Cię tylko brak wiedzy!

 

Zupa z pokrzywy
Zupa z pokrzywy i rzeżuchy

 

Kwiaty funkii jadalne rośliny
Kwiatostany funkii z orzechami

 

Spring rollsy wegańskie
Spring rollsy z kwiatostanami sosny

 

6. Poznaj świat roślin

Obserwuj przyrodę, przyglądaj się roślinom w terenie. Zanurz się w świecie makro. Poznaj budowę roślin – skupiaj się na kształcie listków, kwiatów, przekroju łodygi, owłosieniu, fakturze. Zgnieć, powąchaj, dotknij językiem. Z czasem zaczniesz rozpoznawać detale i cechy charakterystyczne roślin, a dzięki temu rozpoznawać coraz więcej gatunków.

Mniszek lekarski
Mniszek lekarski
Dzikie rośliny jadalne
Przyglądaj się budowie roślin

 

7. Korzystaj z kalendarza zbiorów

Skopiuj z którejś z książek i noś ze sobą kalendarz zbioru roślin. Bardzo przydatne narzędzie, dzięki któremu będziesz widzieć za jakimi roślinami rozglądać się w danym czasie. Przecież bez sensu byłoby szukać owoców poziomek w marcu, prawda? 😊

 

8. Wybierz mądrze miejsce

Zbieraj rośliny z dala od miast, dróg i terenów przemysłowych. Wybierz możliwie najbardziej oddalone od cywilizacji miejsce. Nie zbieraj w pobliżu pól ze względu na możliwość zatrucia środkami chemicznymi.

dzikie rośliny jadalne
Wybieraj nieskażone miejsca

 

9. Wybieraj młode i ładne

Przy zbieraniu liści wybieraj sam wierzchołek rośliny, najlepiej przed kwitnieniem lub młode, delikatne listki i części. Są delikatniejsze, najsmaczniejsze i zawierają najwięcej składników odżywczych. Kiedy roślina jest już starsza, można ją ściąć i poczekać aż „odbije”, aby znowu mieć do dyspozycji młode listki. Robię tak z pokrzywą na działce 😊 zawsze też wybieraj zdrowe części roślin – bez plam, dziur i wszelkich nietypowo wyglądających objawów.

dzikie rośliny jadalne porzywa
Młoda pokrzywa żegawka

 

10. Szanuj zieleń!

Nie niszcz natury. Nie wytrzebiaj całej populacji rośliny w danym miejscu, szczególnie jeśli widzisz, że jest jej mało. Nie wyrywaj całej rośliny, tylko uszczknij czubek lub po kilka listków, wykop tylko kilka bulw lub korzeni, a resztę roślin zostaw. Nie obrywaj wszystkich kwiatów z jednej rośliny. Weź tylko tyle ile potrzebujesz i zużyjesz. Daj im dalej żyć!

Dzikie rośliny jadalne
Kwiatostany sosny i pędy zarodnionośne skrzypu

 

11. Chroń rzadkie gatunki

Nie zbieraj roślin, które są pod ochroną!

 

12. Zadbaj o wyposażenie zbieracza

Rośliny najlepiej zbierać do przewiewnego koszyka lub papierowej torby. W plastiku rośliny się szybko zaparzają. Po zebraniu przechowuj w lodówce w wilgotnej szmatce. Można wziąć nożyk lub nożyczki oraz rękawiczki – szczególnie jeśli zbieramy pokrzywę!

dzikie rośliny jadalne
Rośliny najlepiej zbierać do koszyka lub papierowej torby

 

13. Myj zbiory lub potraktuj temperaturą

Najbezpieczniejszą formą jest jedzenie dzikich roślin po obróbce termicznej. Jedząc surowe nie tracimy co prawda składników odżywczych, ale za to możemy połknąć jaja pasożytów np. glisty lub bąblowca. Ze względu na to bardzo dokładnie myj rośliny, a najlepiej sparz wrzątkiem lub ugotuj, upiecz, usmaż – niepotrzebne skreślić.

dzikie rośliny jadalne
To zielsko (szczaw, bluszczyk kurdybanek i gwiazdnica) idzie jako nadzienie do tarty 🙂

 

14. Nie szalej

Entuzjazm neofity może być zgubny w skutkach 😉 Wprowadzaj dzikie rośliny do jadłospisu stopniowo. Na początku zjadaj małe ilości nowego zielska i najlepiej jednego gatunku. Nieprzyzwyczajony organizm może różnie zareagować, nie mówiąc o tym, że (odpukać!) może wystąpić reakcja alergiczna na daną roślinę. Możesz jeszcze nie wiedzieć, że jesteś uczulony. To oczywiście najbardziej czarny scenariusz (mi nigdy nic takiego się nie przydarzyło), ale warto mieć to na uwadze.

dzikie rośliny jadalne
Liście krwawnika – tyle wystarczy do tofucznicy na śniadanie!

 

15. Bądź eko na 100%

Zabieraj ze sobą z przyrody śmieci swoje i cudze. Miej w kieszeni worek na śmieci i gdy spotkasz jakieś w lesie to po prostu zabierz je ze sobą.

 

Szczawik zajęczy
Szczawik zajęczy

 

Fiołek wonny
Fiołek wonny

 

Dzikie rośliny jadalne
Dzikie rośliny jadalne – pokrzywa, bluszczyk kurdybanek i gwiazdnica

 

 

Dzikie rośliny jadalne – przepisy z bloga

 

Pasta z podagrycznikiem

Zupa z pokrzywy i rzeżuchy – smaczna i szybka

Tofucznica z ogniska z krwawnikiem i szczawiem

Zupa szczawiowa na ognisku robiona

Herbatka z igieł sosny – wzmacniająca i poprawiająca odporność

Konfitura z derenia i dzikiej róży z rumem i kardamonem

 

Uwaga: Ten wpis jest inspiracją i nie biorę na siebie odpowiedzialności za to co zjesz. Znalezione przez siebie rośliny zajadasz na własną odpowiedzialność. Jeśli nie jesteś pewny – nie jedz!

Mam nadzieję, że taki poradnik wam się przyda i zachęci Was do szukania jedzenia na łące! Dajcie znać jak Wam się podoba i co o tym myślicie ? Napiszcie – zbieracie dzikie rośliny jadalne? Jeśli tak to które i jak je wykorzystujecie? Zostawcie ślad w komentarzach na dole, dzięki!

Udanych łowów i smacznego! Lisia Kita

 

wesprzyj nas polubieniem na: facebook

obserwuj nas na: instagram

Jeśli Ci się podobało, to podziel się z innymi!
  • Cieszę się, że poruszyłaś kwestię edukacji. Powinniśmy być świadomi, że nie ma konieczności komplikowania sobie życia i do tego trucia organizmu „sztucznym syfem”, a to co dobre jest obok nas :-). P.s. rok temu kupiłem mamie książkę – „Jadalne chwasty” – rewelacja 🙂

    • Dokładnie! Powiem Ci że szokuje mnie, że ludzie wcinają leki jak cukierki, a boją się spróbować np. mniszka!

  • Świetny tekst! I blog. Będę wracać. Na razie idę zbierać stokrotki;)

    • Dziękuję i zapraszam any time 😀 Stokrotki do wazonu, czy do jedzenia? 😉

  • Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że można tak po prostu iść na łąkę i zebrać coś do jedzenia. O pokrzywach słyszałam, o mniszku lekarskim tez. Okropne jest to jak oddaliliśmy się od przyrody. Coś co kiedyś było naturalne dziś jest wręcz czymś orientalnym. Ja niestety ze swoim brakiem wiedzy i rzadkimi wyjazdami poza miasto nie będę się podejmowała zbieractwa roślin, ale ogromnie podziwiam tych, którzy to praktykują. Może zamiast tego zasadzę sobie coś w doniczce? Taki mały substytut.

  • Danuta Brzezińska

    Ja trochę zbieram, ale mieszkając w mieście ciężko znaleźć takie pewne miejsce, z dala od kurzu i spalin. Czekam już na kwiat czarnego bzu:-)

    • To prawda, w mieście jest słabo. Co robisz z czarnego bzu? Ja robiłam kwiatostany cieście w zeszłym roku, były super!

      • Danuta Brzezińska

        Ja robie nalewke i syrop, oraz susze na zimowa herbatkę

  • Fajny, przydatny tekst! Mieszkam pod lasem, często bywamy na spacerach, jednak ograniczamy się do niewielkiem liczby znanych nam roślin (szparagi, poziomki, tymianek, koperek) Muszę się zaopatrzyć w jakąś tutejszą książkę!

    • Super! Dzikie szparagi? Jestem pod wrażeniem!

      • są pyszne 🙂 niestety sezon już się skończył, ostatnie widziałam w maju 🙂

  • Cenne rady podane w przystępny sposób. Muszę w końcu zacząć zbierać dzikie rośliny. Czuję, że otworzy się dla mnie nowy świat smaków 🙂

  • ciągle słyszę o wspaniałych właściwościach dzikich roślin. Ale nadal boję się ich zbierać. Cała przygoda u mnie kończy się na pokrzywie…

    • Nie ma się czego bać – pomału! Tak jak we wpisie – zacznij od tych roślin, które już znasz i pomału rozszerzaj repertuar 🙂

  • Kurcze naprawdę podziwiam. Ja uwielbiam sok z pokrzywy i mogłabym go pić litrami, ale nie mogę się zebrać za zbieranie tej pokrzywy. I jakoś nie do końca wiem, gdzie jej szukać, aby nie było mocno zanieczyszczona. ;<

    • Ważne, żeby nie w mieście i nie przy drogach. Mówisz o jakimś gotowym soku?

      • Robiłam domowy w thermomixie jak od ciotki dostanę pokrzywę 🙂

  • wow świetny temat na czasie, warto korzystać z tego co oferuje nam natura i być bardziej eko http://www.adriana-style.com

    • Dzięki. Dokładnie, myślę, że oprócz tego, że bycie eko jest „modne”, to jest to naprawdę dobry kierunek…

  • Szczawik nauczyła mnie jeść już babcia!

    • Super! Jadłyście na spacerach, czy coś z niego robiła? Mi babcia kojarzy się z kocanką 🙂

  • Lubię „dzikie” roślinki . Ostatnio właśnie z dzikiej mięty robiłem racuszki w cieście naleśnikowym. Wyszło genialnie smacznie – nawet zamieściłem przepis na blogu. 😉

  • chyba pora wybrac sie do lasu 🙂

  • Fajnie, że o tym piszesz. Wiedza wręcz tajemna, w pierwszym odruchu pomyślałam „ale jak to, można to jeść?”

  • Laura

    Zachwycona jestem tym blogiem i podziwiam za wiedzę 🙂 Ja w tej chwili to głównie o kulturze i modzie piszę i nawet skrobnęłam kiedyś, że to ciężki przemysł ale pisanie o dzikich jadalnych roślinach polskich to jest dopiero interesujące. Nie piszę to ze względu na panującą modę ale dlatego, że od dawna marzy mi się włączenie w swoją dietę dzikich roślin jadalnych oraz chciałabym mniej czasu spędzać w mieście(Warszawa). Ale po pierwsze zawsze bałam się zbierać w obawie przed a) pestycydami b) zatruciem się błędnie zerwaną roślinką c)dolegliwościami żołądkowymi; po drugie jestem po operacji kręgosłupa no i w tym momencie naprawdę zastanawiam się czy jechać na taką wyprawę do Łukasza Łuczaja czy spróbować pouczyć się sama na razie? po operacji nie mogę przykucnąć wygodnie 😉 A tak bardzo chciałabym poznać historię roślin jadalnych i jak je zbierać ab ovo 🙂 Pozdrawiam Miss Laura

  • Pingback: Sałatka z dzikich roślin jadalnych - Konfabula()

  • Pingback: Sałatka z dzikich roślin jadalnych - Places and Plants()

  • Właśnie jestem na etapie fascynacji zielarstwem, więc post w 10! 🙂 Czytam i się zachwycam. Wieczorem jak dzieć pozwoli przygotuję post o syropie z szyszek i innych wspaniałościach. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia! 🙂

  • Absolutnie świetny tekst! Do grupy chętnie dołączę, może się okazać, że bardzo mi się przyda 🙂 A ostatni punkt uważam za mega odpowiedzialny i naprawdę każdy powinien się zastosować…

  • Gdy tak czytam Twój wpis, od razu przed oczami pojawia mi się główny bohater filmu/książki „Wszystko nad życie”, który teoretycznie głupi błąd przypłacił życiem…

  • bardzo nam się podoba ta strona (i te foty) 🙂 a dzikie = piękne!

  • Pingback: Zupa z nasturcji i bobu. Zielona, pikantna i pyszna! - Places and Plants()