Zimowa włóczęga – Podlasie i Tykocin. „Włóczykije 4×4” z Polskimi Bezdrożami.

Follow my blog with Bloglovin
Podlasie

Ach Podlasie! Zaczęło się od tego, że zjedliśmy zaczarowane jabłko. A potem było coraz bardziej jak w bajce. Spotkaliśmy krasnala, piękne, jedną straszną i jedną nad wyraz brzydką Maryjkę, księcia na koniu, słowiańskiego boga Świętowita, gościliśmy na zamkach i widzieliśmy podwodne łąki. Podlasie sprawiło, że przekroczyliśmy granice rzeczywistości i granicę państwa. I dużo więcej! Zapraszamy na fotorelację z naszej trasy na kolejnej terenowej włóczędze „Włóczykije 4×4” po Podlasiu z Polskimi Bezdrożami.

 

Zimowa włóczęga – Podlasie i Tykocin.

Podlasie to jedna z najbardziej niesamowitych krain w Polsce. Jest piękna, ciekawa i tajemnicza. Przyjechaliśmy tutaj po raz czwarty w miniony weekend i muszę powiedzieć, że za każdym razem zakochuję się w Podlasiu bardziej! To miejsce magiczne i ciągle odkrywa przed nami nowe karty! Przepiękną i unikatową przyrodę, niezwykłe bogactwo kultury, styk kilku religii – a to tylko kilka z nich.

Dzień 1

Nasz trasa zaczyna się w Mińsku Mazowieckim. Ruszamy na dwa auta w tandemie z Mariuszem. Do pokonania mamy 207 kratek z roadbook’a, ok 230 km, a trasa kończy się w Tykocinie, gdzie mamy nocleg i bazę wypadową. Pogoda typowo listopadowa. Czyli zanim zaczął się dzień już był zmierzch. Dekadencki urok stalowo – szaro – błękitnej zimowej poświaty. Podlasie czeka – ruszamy!

podlasie-1-1
Zjeżdżamy w teren. Pierwsze błękitne krajobrazy

 

podlasie-1-2
Wkrótce pochłaniają nas zimowe lasy. Spokój i białe drzewa otulone śniegiem

 

podlasie-1-3
Leśna Maryjka przy drodze

 

podlasie-1-4
W jakiejś wiosce po drodze mijamy taki maleńki, uroczy drewniany kościółek

 

podlasie-1-5
Majestatyczny dąb na rozstajach. Dąb w wierzeniach ludów słowiańskich (i nie tylko) był drzewem świętym i magicznym. Zatrzymaliśmy się pod nim i pewnie tu się wszystko zaczęło…

 

podlasie-1-6
Jeden z darów zimy, czyli najpiękniejsze, minimalistyczne grafiki. Pięć.

 

podlasie-1-7
Pięć. Uwielbiam podziwiać pokroje drzew…

 

podlasie-1-8
Dwa.

 

podlasie-1-9
Jeden.

 

podlasie-1-10
Sielski, wiejski krajobraz. Droga, pole, drzewa, domy w oddali. Święty spokój aż dźwięczy w uszach.

 

podlasie-1-11
Niedługo potem mija nasz tandem inna część ekipy 🙂

 

podlasie-1-13
Gratka w błotku dla naszego Landka. Potem było już tylko lepiej – na tyle, że nie dało się wysiąść na zdjęcie bez wskoczenia po kolana w błoto 🙂 Landek aż mruczał z zadowolenia!

 

podlasie-1-12
Klimatyczna Maryjka. Ma się wrażenie, że chce się wtopić w krajobraz i zniknąć. Tylko dlaczego taka zaniedbana? Ciekawe.

 

podlasie-1-14
A dwa kroki później taka Maryjka, której kwiecie aż się ulewa. Niezbadane są wyroki boskie i ścieżki ludzkiego umysłu…

 

podlasie-1-15
Tradycja i nowoczesność, czyli wierzby i wiatraki. Przystanek na gorący barszcz i herbatę.

 

podlasie-1-16
Szlajam się po krzakach – jak nie z potrzeby fizjologicznej, to fotograficznej 😉

 

podlasie-1-17
Dojeżdżamy do samotnej jabłonki na środku drogi, która kusi krwistoczerwonymi jabłkami. Zimą. Jabłka szepcą w mojej głowie „ZJEDZ MNIE”…

 

podlasie-1-18
Podejdę i obejrzę. Są przepiękne. Zerwę, wezmę i zjem. Dam Wilkowi.

 

podlasie-1-19
Przypuszczałam, że te jabłka są czarodziejskie. Samotna jabłoń na skraju drogi z czerwonymi, pachnącymi jabłkami zimą… Bajka żywcem przecież. Ale kiedy wzięłam pierwszy kęs – już byłam pewna. To było najpyszniejsze i najsłodsze jabłko jakie kiedykolwiek jadłam! Było absurdalnie i niemożliwie pyszne – zaczęliśmy je sobie z Wilkiem wyrywać, a nie jesteśmy jakimiś wielkimi fanami jabłek! A w tle fotozagadki, które musimy znaleźć na trasie.

 

podlasie-1-20
Na rezultaty działania jabłka nie trzeba było długo czekać. Spotykamy dziwną Maryjkę – te czarne oczy, wyraz twarzy, ułożenie rąk i skóra schodząca płatami z twarzy…

 

podlasie-1-22
Kolejny przystanek nad brzegiem rzeczki.

 

podlasie-1-21
Upaprany Landek.

 

podlasie-1-30
Od listopada nasz Landek już oficjalnie awansował na nasz blogowy wehikuł 😉

 

podlasie-1-23
Mnóstwo ptaków drapieżnych na polowaniu, tu (chyba) myszołów.

 

podlasie-1-29
Dojeżdżamy do Pałacu i Kościoła w Starej Wsi. Do Pałacu nie było wejścia bo mieści się tam ośrodek szkoleniowy NBP, ale ma ciekawą historię.

 

podlasie-1-24
Zwiedzamy więc kościół. Pierwszy drewniany kościół pw. św. Michała Archanioła został ufundowany i uposażony przez Stanisława z Kossowa w 1473 roku.

 

podlasie-1-25
Na ścianie kościoła znalazłam takie oto przesłanie, które bardzo mi się podoba. Myślę, że można czytać je dużo bardziej uniwersalnie niż dosłownie, i odnieść to w ogóle do sposobu podejścia do życia.

 

podlasie-1-26
„Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie” Immanuel Kant. Piękne sklepienie.

 

podlasie-1-27
Maryjka nieco normalniejsza.

 

podlasie-1-28
Pod jej stopami leży mnóstwo ciekawych świętych obrazków – niektóre powycinane z gazet i kalendarzy. Ciekawe, czy to ksiądz tutejszy zostawia dla wiernych?

 

podlasie-1-33
Początkowo w konwoju ruszamy znowu w głuszę.

 

podlasie-1-31
Przyroda pokazywała nam grafikę, teraz cieszę oko abstrakcją. Mam wrażenie, że stoję w środku obrazu. A może to to jabłko…

 

podlasie-1-32
Kolejna przepiękna abstrakcja. Czerń, biel i przenikające się i zanikające na kilka płaszczyznach w oddali linie… Mam ochotę malować!

 

podlasie-1-34
Późnobarokowy Kościół i Klasztor św. Apostoła Szymona i Judy Tadeusza.

 

podlasie-1-35
Ogromne, bajkowe wierzby. Nasze auto wygląda jak Maluch, a nie jak rasowy Landek ważący prawie 3 tony! A dookoła nas na polach bunkry linii Mołotowa, czyli pas radzieckich umocnień ciągnących się wzdłuż granicy z III Rzeszą, wytyczony w 1939 roku na mocy paktu Ribbenrtop – Mołotow.

 

podlasie-1-36
O Matko Boska! Najbrzydsza Maryjka na świecie. Ja bym się obraziła za taki portret.

 

podlasie-1-37
Ewidentnie ręka tego samego „artysty”. Ty razem anioł?

 

podlasie-1-38
Okej – może Maryjka w tych stronach urodą nie powala, ale jest anioł, jest i krasnal, znaczy się bajka. Jedziemy dalej!

 

podlasie-1-39
Znowu zanurzamy się w las.

 

podlasie-1-40
Im dalej w las tym ciemniej i bardziej grząsko.

 

podlasie-1-41
O zmierzchu docieramy na cmentarz w Sokołach. Ta imponująca budowla to dawna cerkiew unicka, która powstała w 1758 roku w Tykocinie. W 1833 roku przeniesiona na cmentarz w Sokołach i funkcjonuje teraz jako kościół rzymskokatolicki.

 

podlasie-1-42
Nagle zapada całkowita ciemność. Zmierzamy jak najszybciej do Tykocina. Licho nie śpi.

 

Dzień 2

Dzień drugi naszej wyprawy. Podlasie powitało nas przepiękną, słoneczną pogodą. Wręcz wiosenną, jeśli przymknąć oko na temperaturę i śnieg. Przed nami kolejna trasa i sporo zwiedzania.

Podlasie
Krzyż prawosławny z półksiężycem

 

Podlasie
Pas graniczny i przejście wzbronione? Eee… ale ja właśnie stamtąd przyszłam!

 

Podlasie
To już oficjalne – byłam na chwilę zagranicą 🙂

 

Podlasie
Jantarowy Kasztel, czyli Muzeum Oręża Polskiego

 

Podlasie
Wystrój i dekoracje może nieco kiczowate, ale przynajmniej działają na wyobraźnię…

 

Podlasie
Gilotyna. Czekanie na obcięcie głowy też jest niezłą torturą 😉

 

Podlasie
Panowie już po.

 

Podlasie
Cała sztuka, żeby naciągać na pal powoli – jak poinformował przewodnik.

 

Podlasie
Szczotki z piekła rodem.

 

Podlasie
Kukła Barbary Królki, czyli spalonej na stosie „czarownicy”. Bo – mówiąc bez ogródek – nie chciała dać dupy pewnemu panu.

 

Podlasie
Takie rzeczy działy się na porządku dziennym w całej Europie i nie tylko.

 

Podlasie
Już wiadomo skąd się wziął w horrorach motyw wychodzenia mar ze studni.

 

Podlasie
Mam wrażenie, że ktoś mnie obserwuje… Mam Cię! 🙂

 

Podlasie
Brama do innego świata

 

Podlasie
Jeden z rycerzy

 

Podlasie
Współczesny śmiałek 😉

 

Podlasie
Chyba najładniejsze pomieszczenie

 

Podlasie
Kicz osiągnął granice niesmaku. A mamy zachęcające dzieci do „pogłaskania tygryska” wprawiły mnie w osłupienie.

 

Podlasie
Fajnie malowidła na górnym piętrze.

 

Podlasie
I kolejne.

 

Podlasie
Ruszamy w drogę, taka piękna pogoda!

 

Podlasie
Podlaskie łąki

 

Podlasie
Kontrasty zawsze fajnie wyglądają – trawa i lód

 

Podlasie
Piękny drewniany znak z Czarnieckim na czatach, jak wnioskuję

 

Podlasie
Zawitaliśmy do Zagrody Żubrów w Kiermusach, ale żubry akurat miały w głębokim poważaniu naszą wizytę, czego absolutnie nie mam im za złe. Zadowoliłam się ich drewnianym kolegą.

 

Podlasie
Starocie na płocie, czyli dekoracje. Lubię.

 

Podlasie
Bajkowe domki w Kiermusach.

 

Podlasie
Urocze. Zrobię sobie tak na działce. Od razu jakoś weselej.

 

Podlasie
Na Podlasiu takie czary, że ryby do okien zaglądają 🙂

 

Podlasie
Prawie jak chatka z piernika.

 

Podlasie
Przy tych wszystkich stonowanych zimowych barwach ta zieleń wydaje się być aż nierealna…

 

Podlasie
Urocze!

 

Podlasie
Jarzębina. Nie jadłam! 😉

 

Podlasie
Pomieszkałabym w takim. Zima stulecia, śnieg po szyję, kominek i książki…

 

Podlasie
Komu w drogę temu czas! Wiosna zimą, słońce świeci jak szalone!

 

Podlasie
Dojeżdżamy do całkiem zacnego brodu, który nasz Landek musi pokonać. Idę zrobić mu pamiątkowe zdjęcie, tylko najpierw ja muszę pokonać oblodzoną kładkę i nie wpaść do wody, bo wtedy mój występ będzie bardziej spektakularny…

 

Podlasie
Mariusz jedzie pierwszy. Ja pierniczę, na styk jest!

 

Podlasie
Czy Landek pokona wodę, czy woda Landka?

 

Podlasie
Landek dzielnie wbija pod wodę.

 

Podlasie
Trzymaj się i nie stawaj!

 

Podlasie
Udało się – aż paruje po kąpieli.

 

Podlasie
Dziś dla odmiany mamy wiosenne krajobrazy zimą. Mówiłam, że Podlasie to miejsce magiczne?

 

Podlasie
Rzeczka delikatnie ścięta cieniutką warstewką lodu.

 

Podlasie
Znowu piękny graficzny motyw.

 

Podlasie
Piękna, samotna wierzba i autoportret na wodzie 🙂

 

Podlasie
Nie mogę się przestać zachwycać

 

Podlasie
Wierzba w trzech różnych odbiciach

 

Podlasie
Lodowy kożuszek na rzeczce

 

Podlasie
Abstrakcja w czystej formie. Trzy pociągnięcia pędzla.

 

Podlasie
Granica faktur lodu

 

Podlasie
Abstrakcja geometryczna. Wszystko jest w przyrodzie, trzeba tylko widzieć 🙂

 

Podlasie
Podczas gdy ja filozofuję o sztuce i przyrodzie w zaciszu swojego umysłu, chłopaki gadają o samochodach 😉

 

Podlasie
A tu krajobraz wprost idealny na XIX – wieczny landszaft. Jeszcze tylko jeleń w oddali by się przydał 😉

 

Podlasie
Tymczasem chyba skręciliśmy nie w tą dróżkę co trzeba, co nagle znaleźliśmy się w zimowej krainie…

 

Podlasie
Dobra – jest granica z jesienią, zaraz powinniśmy się stąd wydostać!

 

Podlasie
Nagle pojawia się książę na koniu! Wesoły, przyjazny, gadatliwy – z przyjemnością pogadaliśmy dobrą chwilę, a klacz dostała nawet jabłko.

 

Podlasie
Po czym książę odgalopował w siną dal i równie nagle rozwiał się we mgle.

 

Podlasie
Typowe rozstaje dróg, gdzie czychałby diabeł gdyby nie kapliczka.

 

Podlasie
Kapliczka przydrożna. Co znaczy ten numer? Nie wiemy, ale mam nadzieję, że to nie numer ewidencyjny tej Maryjki, bo jak tak, to chcę mieć je wszystkie! Na zdjęciu oczywiście.

 

Podlasie
Chatka po środku niczego

 

Podlasie Tykocin
Docieramy z powrotem do Tykocina o zachodzie słońca. A tutaj mieszkamy, czyli zabytkowy Hotel Alumnat. To zakład dla inwalidów wojennych z 1633 roku, jeden z trzech w Polsce, jedyny zachowany i jeden z najstarszych w Europie.

 

Podlasie Tykocin
Tykocin. Kościół Trójcy Przenajświętszej dominuje swoją architekturą nad głównym placem miasteczka.

 

Podlasie Tykocin
Tykocin. Stefan Czarniecki z buławą, pomnik z 1763 roku. Na cokole widnieją łacińskie inskrypcje z tekstem przywileju nadania starostwa tykocińskiego Czarnieckiemu.

 

Podlasie Tykocin
Tykocin. Zabytkowy dom typu dworkowego z 1855 roku.

 

Podlasie Tykocin
Ganek z kotem

 

Podlasie
Kot z kolegą. Jeden nakarmiony, a drugi sobie poszedł zanim wróciłam z poczęstunkiem.

 

Podlasie
Tykocin. Zabytkowe zabudowania w okół placu.

 

Podlasie Tykocin
Tykocin. Kolejny uroczy drewniany ganek

 

Podlasie Tykocin
Tykocin. Uliczka w świetle zachodzącego słońca

 

Podlasie Tykocin
Tykocin. Kolejne stare chałupki

 

Podlasie
Tykocin. Domki mniejsze i większe

 

Podlasie
Tykocin. Jak stoisz na nogach to jesteś na Placu Czarnieckiego, ale jeśli staniesz na głowie, to już będzie ulica Szkolna.

 

Podlasie
Tykocin. Główna ulica miasta.

 

Podlasie
Tykocin. Zaczynamy zwiedzanie z przewodnikiem od kościoła.

 

Podlasie
Tykocin. Wnętrze kościoła i bardzo ciekawe opowieści pana Adama – nie ma to jak przewodnik z pasją!

 

Podlasie Tykocin
Tykocin. Kościół – organy.

 

Podlasie
Podglądam za pozwoleniem 🙂

 

Podlasie
Prawie pełnia, ale jeszcze nie.

 

Podlasie Tykocin
Tykocin. Zabudowa miejska w pobliżu Synagogi.

 

Podlasie Tykocin
Tykocin. Barokowa Synagoga Wielka z 1643 roku i Muzeum Kultury Żydowskiej.

 

Podlasie
Tykocin. Wnętrze Synagogi, pośrodku bima, czyli miejsce do czytania Tory.

 

Podlasie Tykocin
Tykocin. Wnętrze Synagogi

 

Podlasie Tykocin
Tykocin. Wieka Synagoga Aron – ha – kodesz, czyli szafa ołtarzowa.

 

Podlasie Tykocin
Tykocin. Wielka Synagoga – ściana

 

Podlasie Tykocin
Tykocin, Wielka Synagoga – ściana

 

Podlasie Tykocin
Tykocin Wielka Synagoga – ściana

 

Podlasie
Pan Adam Rudawski nasz przewodnik – niżej będą namiary. Warto!

 

Podlasie
Znowu podglądam!

 

Podlasie Tykocin
Tykocin Znowu widzę obraz… nokturn miejski.

 

Podlasie
Namiary na pana Adama przewodnika

 

 

Dzień 3

Dzień trzeci i ostatni zaczynamy od zrekonstruowanego zamku w Tykocinie. Potem odwiedzamy cmentarz żydowski, Narwiański Park Narodowy i kładki Waniewo – Śliwno oraz spotykamy słowiańskiego boga Świętowita.

 

Podlasie
Drużyna 4×4 Polskich Bezdroży najechała Zamek w Tykocinie 🙂

 

Podlasie Tykocin
Zamek w Tykocinie. Konie mechaniczne grzecznie czekają na swoich panów 😉

 

Podlasie
Zamek w Tykocinie. Zrekonstruowany, ale historia pierwszorzędna. Jak ktoś się interesuje to warto poczytać.

 

Podlasie
Zamek w Tykocinie – i kolejny fajny przewodnik.

 

Podlasie
Rekonstrukcja pieca kaflowego – wspaniały.

 

Podlasie
Zamek w Tykocinie. Piec – fryz z Bitwą od Grunwaldem.

 

Podlasie
Zamek w Tykocinie. Fundatorzy i zasłużeni.

 

Podlasie
Nie dość, że przewodnik z pasją, to jaki gibki 😉

 

Podlasie
Zaraz każdy pojedzie w swoją stronę…

 

Podlasie Tykocin
Tykocin. Ostatnia rundka po mieście

 

Podlasie
Spotkaliśmy wycieczkę żydowską i taką figurkę, która przygrywa nam na do widzenia.

 

Podlasie Tykocin
Tykocin. Postanawiamy zajrzeć jeszcze na cmentarz żydowski, ale niewiele z niego szczerze mówiąc zostało.

 

Podlasie
Tykocin, cmentarz żydowski. Kilka pojedynczych, zagubionych w trawie macew.

 

Podlasie
Tykocin, cmentarz żydowski. Macewa

 

Podlasie
Tykocin, cmentarz żydowski. Macewa

 

Podlasie
Tykocin, cmentarz żydowski. Macewa. Pamięć o ludziach zarasta mech.

 

Podlasie Narwiański Park Narodowy
Kolejny przystanek – Narwiański Park Narodowy

 

Podlasie Narwiański Park Narodowy
Jesteśmy w miejscu, gdzie utworzone zostały kładki nad Narwią i jej rozlewiskami pomiędzy Waniewem, a Śliwnem. Jednak aby dostać się na kładki musimy przeprawić się pływającą platformą, którą najpierw trzeba przyciągnąć za łańcuch, a potem przeciągnąć siłą własnych mięśni na drugi brzeg…

 

Podlasie Narwiański Park Narodowy
Gdy już odbijaliśmy, ostatnim rzutem na taśmę wskoczyła inna para (tzn. Pan wskoczył, a po Panią musieliśmy cofnąć bo się bojała 😉 ), no ale dzięki temu chłopaki ćwiczą bicepsy, a my damy możemy kontemplować widoki 😉 Ciągnąć, nie obijać mi się tu!

 

Podlasie Narwiański Park Narodowy
Wreszcie na kładce, ale na horyzoncie… następna platforma. Czuję się trochę jak w grze przygodowej!

 

Podlasie Narwiański Park Narodowy
Hop!

 

Podlasie Narwiański Park Narodowy
Kładka Waniewo – Śliwno w całej okazałości.

 

Podlasie Narwiański Park Narodowy
Wędrujemy

 

Podlasie Narwiański Park Narodowy
Wędrujemy. W połowie drogi mamy wieżę obserwacyjną skąd w sezonie można obserwować ptactwo. Jak głosi tablica informacyjna są tam pozostałości starego grodziska.

 

Podlasie
Udało nam się nawet znaleźć skrzynkę! O Geocachingu przeczytasz tutaj.

 

Podlasie Narwiański Park Narodowy
Rozlewiska Narwii

 

Podlasie Narwiański Park Narodowy
Narwiański Park Narodowy. Podwodne łąki

 

Podlasie Narwiański Park Narodowy
Narwiański Park Narodowy. Podwodne łąki.

 

Podlasie Narwiański Park Narodowy
Sroka się zawiesiła…

 

Podlasie
Znowu piękna grafika. Solidne gniazdo, drzewo rośnie w miejscu grodziska.

 

Podlasie Narwiański Park Narodowy
Czas wracać i rozgrzać się trochę!

 

Podlasie
Nie ujechaliśmy daleko, bo dzięki Geocachingowi, „przypadkiem” odkryliśmy słowiańskie miejsce kultu. Przez biały lasek prowadzi nas liściasta ścieżka na szczyt Babiej Góry.

 

Podlasie
Brama, przez którą symbolicznie wchodzimy w miejsce mocy.

 

Podlasie Babia Góra
Na szczycie Babiej Góry znajdujemy rzeźbę Świętowita, czyli głównego bóstwa słowiańskiego. Kopia rzeźby ze Zbrucza.

 

Podlasie
Świętowit, dwie z czterech twarzy.

 

Podlasie
Piękna symbolika.

 

Podlasie
Swarzyca na cokole?

 

Podlasie
Znowu widzę obraz abstrakcyjny…

 

Tak zamknęła się nasza wyprawa, którą rozpoczęliśmy od wielkim dębem, czyli świętym drzewem Słowian, a zakończyliśmy zaproszeniem i wizytą w miejscu mocy u Świętowita. W międzyczasie spędziliśmy 3 dni w magicznej krainie nazwanej Podlasie. Ruszamy w drogę powrotną do domu.

Oprócz tego:

Poznaliśmy cudowne dziewczyny – anioły, „naszych ludzi”. Ania i Mariola znalazły i uratowały maleńką, chorą na koci katar kicię, która nie przeżyłaby najbliższej nocy na mrozie. Rudka wygrała los na loterii i kupon na życie! Zamieszkała w Łodzi, dochodzi do zdrowia i ma się coraz lepiej. Kolejne życie na plus 🙂 Dziewczyny – jesteście najlepsze!

Podlasie
Kicia chwilę po znalezieniu

 

Podlasie
Rudka w drodze do nowego domu. Co za słodycz… 🙂

 

Wygraliśmy fotozagadki! Najwyraźniej Podlasie nam sprzyjało, bo kilka drużyn miało tą samą ilość punktów, a to właśnie nas wylosowano! Nagrodą był głośnik z radiem firmy Manta. Bardzo się cieszymy!

Głośnik Manta
Nasza nagroda – głośnik Manta

 

Last but not least! Dziękujemy Polskim Bezdrożom za kolejną super imprezę i możliwość spędzenia tak ciekawego i intensywnego czasu <3

The End

Jak Wam się podobała taka fotorelacja i Podlasie z naszej perspektywy? Mamy nadzieję, że podobała 😉 Będzie nam miło jak zostawicie po sobie ślad w komentarzach na dole. Jeśli odwiedziliście już Podlasie, to napiszcie jakie są wasze wrażenia, co polecacie? A jeśli nie byliście, to mamy nadzieję, że zachęciliśmy Was do odwiedzenia tej krainy? 🙂

A jeśli macie ochotę, to obejrzyjcie jeszcze relację z Sierpniowej Włóczęgi 4×4 z Polskimi Bezdrożami po Mazowszu.

Miłego dnia!

Lisia Kita

Jeśli Ci się podobało, to podziel się z innymi!
  • Iza D- www.nietylkorozowo.pl

    Cudowne zdjęcia! Moim marzeniem jest zjechać całą wschodnią Polskę