2,1K

Ach Podlasie! Zaczęło się od tego, że zjedliśmy zaczarowane jabłko. A potem było coraz bardziej jak w bajce. Spotkaliśmy krasnala, piękne, jedną straszną i jedną nad wyraz brzydką Maryjkę, księcia…
Dzień dobry! Pora na podsumowanie miesiąca! Nasz czerwiec to wiejskie życie, wycieczki rowerowe, ratowanie lasu, ratowanie kota i pierwszy od początku pandemii ( i naszego nerwowego powrotu z Omanu) wypad…
Grzech, grzech i jeszcze raz grzech! 😉 Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia jak to się stało, że sięgnęłam za pierwszym razem po to pudełko. Żeby była jasność – rzadko jadam…
