Dzień dobry! 🙂 Pora na podsumowanie maja! Jeśli czytaliście poprzedni wpis z tej serii , to wiecie, że nasza majówka to była porażka na całej linii 🙂 Nasz biedny Landek do…
Na początku czerwca wróciliśmy z trzydniowego pobytu w Wiedniu. Jakby ktoś wcześniej mnie pytał, to musiałabym przyznać, że owszem, Wiedeń był na mojej bucket list, ale zdecydowanie nie…
Uwielbiam morwy. Sama nie wiem dlaczego, ale do drzew morwy mam wręcz nabożno – sentymentalny stosunek. Są dla mnie chyba lekko magiczne. Uwielbiam też oczywiście ich owoce, ale bardzo rzadko udaje…
