wiza do Australii

Jak wyemigrować do Australii? Relacja z konferencji z Pauliną Nowak

wiza do Australii
W rzeczywistości lot do i z Australii trwa 2 – 3 dni w zależności od przesiadek. Bezpośrednio jeszcze nic nie lata.

Jak wyemigrować do Australii?

Ręka w górę kto choć raz nie pomyślał o emigracji? A dokąd? Jak wiadomo kawał Polski siedzi na Wyspach Brytyjskich. Ale krajem, który naprawdę rozpala fantazje wielu osób myślących o emigracji jest Australia. Słoneczna pogoda przez lwią część roku, dobre zarobki, ganianie w klapkach do pracy, luz, niesamowite miejsca i przyroda. Brzmi nieźle. Okazuje się, że nie jest to jednak wcale takie proste.

Temat emigracji krąży dookoła mnie jak bumerang. Bumerang? Australia! No sami widzicie 😊Nie raz o tym myśleliśmy, wielu znajomych mamy rozsypanych po wszystkich kontynentach, wielu innych myśli nad wyjazdem. Nie dalej jak parę dni temu K. i S. z Anglii mówili, że po Brexicie myślą o wyprowadzce do Australii.

Kiedy więc w zeszłym tygodniu Izabela Kornet  (którą poznałam na Spotkaniu Świadomych Blogerek) właścicielka Sukces Rodzi się z Serca zaprosiła mnie na konferencję „Wiza do Australii”, pomyślałam, że skoro takie zaproszenie do mnie przyszło od świata, to idę. Nigdy nic nie wiadomo, a wiedzieć warto.

 

Wiza do Australii – jak to działa?

 

Konferencja „Wiza do Australii” prowadzona była przez Paulinę Nowak. Paulina jest Polką, która wraz z mężem i dziećmi wyemigrowała na stałe do Australii i posiada australijskie obywatelstwo. Ona oraz jej mąż Karol (który jest prawnikiem i zajmuje się m.in. prawem wizowym), prowadzą agencję migracyjną Nowak Migration oraz stronę Australis i pomagają ludziom w całym procesie uzyskania wizy do Australii.

wiza do Australii
Konferencja w Warszawie

 

Konferencja odbyła się w trzech miastach w Polsce – Warszawie, Krakowie i Bydgoszczy oraz ostatnia w Londynie. Paulina w trakcie ponad 4 – godzinnego spotkania opowiadała nam jak dokładnie wygląda proces aplikowania o wizy, jakie są wymagania i po prostu: co robić, żeby się udało i wiza do Australii była osiągalna.

Omówiony został cały system wizowy oraz jakie warunki trzeba spełnić, żeby uzyskać wizy: pracowniczą, stałego pobytu, partnerską i studencką. Opowiadała o możliwościach i szukaniu pracy w Australii oraz o tym jak wygląda codzienne życie emigranta. Jak wygląda służba zdrowia, edukacja, wychowywanie dzieci, jakie są ceny, klimat i czy naprawdę na każdym kroku dybią na życie emigranta różne dziwne zwierzęta 😉

wiza do Australii
Nienajgorzej…;)

 

Tak jak już nie raz obiło mi się o uszy i przekonałam się dodatkowo na spotkaniu – wiza do Australii to nie jest wcale taka prosta sprawa. Słyszałam już wcześniej, że jest lista zawodów poszukiwanych, że to NIE jest tak, że aplikujesz sobie, chwilę czekasz i już jesteś – witaj Australio! Sęk w tym, że oni tam naprawdę przykładają się do selekcji wstępnej i wcale nie przyjmują każdego, kto właśnie uznał, że to już ten moment jego życia kiedy jest gotowy chodzić do pracy w klapkach i surfować z rozwianym włosem w przerwie na lunch. Nie. Nope. Nein.

Proces aplikowania o wizę jest naprawdę złożony i brane jest pod uwagę mnóstwo aspektów życia aplikanta. Na tej podstawie szacowana jest punktacja. Próg 60 punktów to absolutnie dolna granica szans na wizę. Realnie – lepiej mieć znacznie więcej.

 

Wiza do Australii – jak dostać? Komu najłatwiej?

 

Mówiąc najprościej, w Australii szukają osób z konkretnymi umiejętnościami i doświadczeniem, które da się udowodnić. Czyli po prostu najlepiej mieć, jak to się ładnie mówi, „fach w ręku”. Cały system migracyjny jest oparty na rynku pracy.

Istotna w tym przypadku jest zupełnie inna optyka niż u nas. Jak dowiedzieliśmy się od Pauliny, w Australii nie ma tak dużo osób z wyższym wykształceniem jak np. w Polsce, bo tam jest to traktowane zupełnie inaczej. Fachowcy wykonujący zawody takie jak, dajmy na to murarz, czy mechanik (które u nas są niżej w hierarchii społecznej) tam cieszą się respektem i szacunkiem społecznym oraz oczywiście dobrymi zarobkami. Nie ma tam więc aż takiej presji na zdobywanie wyższego wykształcenia, bo bez niego nie jest się kimś gorszym i na pewno nie prowadzi się gorszego życia, a może i lepsze.

Po pierwsze. Jest lista zawodów poszukiwanych i jeśli to co robisz jest na tej liście, to już super. Można powiedzieć, że wiza do Australii jest już dużo bliżej, już jedną nogą prawie jesteś w Australii 😉 Trzeba jednak trzymać rękę na pulsie, bo lista jest aktualizowana przez Urząd Migracyjny co pół roku.

Nie zamykaj się też w ramkach i w tym co robisz. Może możesz nieco zmienić specjalizację lub w ogóle zawód? Przykład: na spotkaniu była dziewczyna, którą interesowała praca nauczycielki angielskiego. Według listy poszukiwanych zawodów – pudło, ale okazało się, że bardzo pożądani są nauczyciele nauczania początkowego! Think outside the box!

Kolejna sprawa. Jeśli nie rozumiesz ostatniego zdania poprzedniego akapitu, to będzie trudno z wizą. Musisz znać angielski i to na całkiem wysokim poziomie. Poziom, na który musisz zaliczyć test nieznacznie się różni w zależności od rodzaju wizy. Krąży legenda, że nawet Australijczycy nie zdaliby tego egzaminu 😉

Najczarniejszy scenariusz: Co jeśli w grę wchodzi Australia i tylko Australia, a Twój zawód nie jest poszukiwany? Albo nic nie umiesz, albo/i nie znasz języka? Będzie trudno, ale to możliwe. Wiąże się to z kilkuletnią edukacją w Australii – zarówno zawodu, jak i języka. Tak samo można całkowicie zmienić swój dotychczasowy zawód na zupełnie nowy. Think outside the box!

wiza do Australii
Nauka angielskiego czy zawodu w Australii? A może jedno i drugie?

Jakie są moje konkluzje po spotkaniu?

Po pierwsze, jeśli, nawet tylko wstępnie, myślisz o emigracji do Australii to zabieraj się jak najszybciej za ten temat. Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że nawet nie masz (jeszcze) pojęcia ilu wymagań (jeszcze) nie spełniasz i na ilu rzeczach można się wyłożyć. A cały proces może być o wiele dłuższy niż zakładałeś. Dlatego im szybciej zaczniesz, tym szybciej osiągniesz upragniony cel.

Po drugie, skorzystaj z pomocy! Od jakiegoś czasu jestem wielką fanką korzystania z dróg przetartych przez innych, delegowania pracy i wybierania rozwiązań, które najszybciej doprowadzą mnie do celu. Szczególnie w sprawach, które samodzielnie niekoniecznie ogarniam. Jeśli masz podobnie, to najlepiej umówić się do Pauliny i Karola na indywidualną poradę migracyjną. Każdy przypadek jest inny i szanse każdego trzeba oszacować indywidualnie. Paulina zweryfikuje twoją szanse na wizę i możliwości.

Na takiej konsultacji dowiesz się jak wygląda sytuacja, jakie są twoje słabe punkty i co można zrobić, żeby je zwiększyć. Paulina wyjaśni Ci jak wygląda cały proces krok po kroku. Dowiesz się m. in. na jaką wizę się kwalifikujesz i ile kosztuje cały proces, ile czasu trwa załatwienie wizy i ile czasu czeka się na samą wizę. Co ważne, Paulina i Karol mają również uprawnienia by reprezentować Cię w urzędzie migracyjnym, przygotować i złożyć Twój wniosek wizowy oraz monitorować cały proces oczekiwania na wizę.

Samo doświadczenie też jest istotne, bo sprzedadzą Ci sprawdzone triki i rady, dzięki którym być może dostaniesz kilka punktów więcej. A co jeśli to będą właśnie te kluczowe punkty, które zdecydują TAK czy NIE? Jedno jest pewne – oszczędzisz mnóstwo czasu, jeszcze więcej nerwów, ale przede wszystkim będziesz miał pewność, że każda najmniejsza rzecz, która mogła zwiększyć szanse na wizę została wykorzystana.

A poza tym? To fajne i serdeczne osoby, które na pewno odpowiedzą na twoje pytania na temat życia w Australii i będą pierwszymi osobami, które tam będziesz znał kiedy w końcu się uda! 😊

Co najważniejsze – walcz o swoje marzenia! Wiza do Australii to nie jest prosta sprawa, ale jednak rok w rok setki tysięcy ludzi z całego świata dostają prawo stałego pobytu. To jest do zrobienia 🙂

wiza do Australii

Tak sobie teraz myślę na koniec… Kurczaki… fajnie byłoby chodzić do pracy w klapkach i surfować w przerwie na lunch… Mam tylko przeczucie, że blogerki może nie być na liście zawodów poszukiwanych przez Australię… 😉 Może zacznę od podróży w celach czysto rekreacyjnych!

 

Przydatne linki:

Konferencja Wiza do Australii (jeszcze są 2 miejsca na 05.06.2017 w Krakowie!)

Australis

Nowak Migration

 

Myśleliście kiedyś o emigracji? A o Australii? 🙂 Dajcie znać w komentarzach na dole!

Miłego dnia! Lisia Kita

 

 

Jeśli Ci się podobało, to podziel się z innymi!
  • Australia jest moim marzeniem 🙂 Ale, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, już za rok będę po podróży na Antypody! 🙂

    • Nowak Migration

      Zołza do jakiego stanu przylatujecie?

    • Super! Gratuluję! Napisz coś więcej – kiedy, na jak długo i dokąd lecicie?

  • Cały czas z mężem rozważamy tą Australię. chodzi za nami :P, nawet Twój wpis pojawił się na mojej drodze :P. Trochę przeraża nas ta cała papierkologia, mamy również psa, którego nigdy w życiu nie zostawimy, a wymogi co do zwierzaków w Australii są jeszcze większe niż do ludzi 😛

    • Nowak Migration

      Ze zwierzętami nie jest tak trudno, jest naprawdę wiele firm, które się tym zajmują. Myślę, że najgorszy to jest koszt przewozu psa oraz fakt, że musi on odbyć kwarantannę. Warto też poczytać, czy dana rasa psiaka „poradzi” sobie z gorącym klimatem.
      Sama jestem miłośniczką zwierzaków i rozumię Twój problem 😉

    • Transport zwierzaka i miesięczna kwarantanna to jest kosmos… Abstrahuję zupełnie od kosztów, tylko stresu dla zwierzęcia 🙁 Moje koty, które w ogóle są po przejściach, nie przeżyłyby tego.

  • A była może mowa o tym, jak wygląda praca tzw. cyfrowego nomady? Czyli modny sposób na zarabianie pieniędzy z różnych miejsc na świecie. Wiem, że np. w Stanach teoretycznie nie można wykonywać pracy zarobkowej bez odpowiedniej wizy. Nawet, jeśli firma nas zatrudniająca działa np. w Polsce. Ciekawa jestem, czy gdyby przyszło mi do głowy pojechać tam na kilka miesięcy nie zmieniając przy tym pracy, to by się dało? 😀

    A emigracja sama w sobie wielu osobom wydaje się być takim prostym, szybkim i przyjemnym sposobem na „lepsze życie”. Tylko nie zawsze jest to takie proste. Wyjechałam do USA, tu to dopiero problemy wizowe! 😉

    • Nowak Migration

      Teoretycznie to cyfrowego nomada nie ma na liście zawodów poszukiwanych 😉 w praktyce jednak wygląda tak, że dobry agent migracyjny może coś zaradzić np. zawodem „Journalists & Other Writers”
      W praktyce jednak może wyglądac to inaczej, poniewż zawody z branży IT pracują na zasadach kontraktów, projektów które właśnie czesto są wykonywane „remotely”.
      Australia jest miejscem odwiedzanym przez podróżników róznego „kalobru” 😉 i jestem przekonana, że wielu z nich żyje właśnie z pisania o AU.
      Co do samej emigraci, to racja …. nie jest łatwo, ale się opłaca 😉

      • No chyba że na turystycznej? – jeśli jej firma byłaby dajmy na to z Polski? Czy jak dajmy na to sobie piszę zdalnie, zatrudniona przez Polską firmę siedząc kilka mcy w Australii – to jest to nielegalne?

  • Fajna konkretna dawka wiedzy 🙂

  • Australia marzy mi się jako wakacyjny kierunek. Życie wolę spędzić w Polsce 🙂

    • Ja na razie też nie wybiegam marzeniami dalej niż w podróż po Australii 🙂

  • Fit Ashionn

    Świetny wpis! I choć do Australii poki co sie nie wybieram to dowiedziałam się wielu interesujących rzeczy! 🙂 Z przyjemnością przeczytałam od deski to deski a zdanie think outside the box mam wrazenie bedzie mi siedziec w glowie przez najblizsze dni 😀

    • Ha ha ha, nie było to moim zamiarem 😉 Ale myślę, że ta „złota myśl” ma szerokie zastosowanie w ogóle w życiu 🙂

  • Piotr Horzella

    Jak dla mnie to najlepsze miejsce na swiecie, od dwoch lat mysle o wyjezdie ale ze naleze do starszej generacji ktora uczyla sie rosyjskiego- kuje dziennie wieczorem zeby podejsc do testu IELTS. No i moj zawod jest na liscie, co znacznie ulatwi wyjazd (mam nadzieje) 🙂

    • Nowak Migration

      Trzymamy kciuki za dobrze zdanego IELTSa 😉

    • To jeszcze moje kciuki 🙂 Nie zaniedbaj umięjętności konwersacji, Paulina mówiła, że jest na to nacisk.

  • AA!! Miałam być na tej konferencji! A czy planujesz emigrację?
    Ja bardzo bym chciała ale nie mam takich pieniędzy i to jest głowna przeszkoda:((

    • Nowak Migration

      Jeszcze nie wiem kiedy, ale już w głowie planuję kolejny cykl konferencji 😉 Tak, więc nic straconego, może jeszcze się spotkamy.

    • U mnie przeszkody są na ten moment dwie – pieniądze i zwierzaki…

  • Izabela Kornet

    Orany! Ale świetnie ujęłaś 4 godziny w słowa, jesteś niesamowita 🙂 Dziękujemy, że byłaś <333

    • Dziękuję za zaproszenie, dużo się dowiedziałam ciekawych rzeczy 🙂

  • Nowak Migration

    Dziękuję za relację z konferencji. Czytałam w zapartym tchem i wielkim uśmichem na twarzy. Dziekuję 😉
    p.s. jesli nie emigracja to wakacje 😉 a jak wakacje to ja zapraszam na mrożoną kawę pod palmą!

    • Thx, cieszę się, że dałam radę przekazać clou sprawy 🙂 Dziękuję też za odpowiedzi dla czytelników 🙂 Kawę pod palmą – koniecznie 😀 – z przyjemnością Was odwiedzimy! <3

  • Agatka Zagrajek

    Tak się złożyło w moim życiu, że sama wyemigrowałam dwa lata temu do Anglii i… wcale a wcale mi się tu nie podoba! Nie lubię dużych aglomeracji. Nawet Warszawy nie lubię 😛 może, gdybym wylądowała w Kornwalii miałabym inne zdanie. Natomiast Australia kompletnie nie dla mnie, bo obrzeża miast = gigantyczne pająki! Nie! Nie! I jeszcze raz nie! Gdybym miała wybierać, to Stany albo Hiszpania. Nic straconego 😛 tutaj w UK też są osoby reklamujące się jako pomoc w zdobyciu a to obywatelstwa, a to uprawnień CSCS, a to numeru NIN, a to jeszcze czego innego, ale wśród Polaków noszą znamię naciągaczy, bo Ci, co znają język angielski z łatwością dogadają się z osobą z urzędu, a trzeba wiedzieć, iż mentalność Brytyjczyków jest zupełnie inna i nie pracują tam panie popijające kawę z miną, jakby były tam za karę. Faktycznie są bardzo pomocni 🙂
    Niemniej jednak mam tu koleżankę z Australii, która w zasadzie przyleciała zwiedzać Europę, a utknęła w Londynie 😀 jest przemiłą osobą, uwielbiam jej akcent i z jej opowieści na wakacje bym do Australii poleciała (z kapciem w ręku na te cholerne pająki!) 😀
    Dobrej nocy <3

  • Nigdy nie myślałam o emigracji, ale z przyjemnością przeczytałam ten wpis. O turystycznym wyjeździe do Australii za to myślę od lat i mam nadzieję, że kiedyś mi się uda.

  • Dorota Mazurkiewicz

    Znam sporo osób, które z radością wróciły z takiej australijskiej emigracji czasowej do Polski. Ale oczywiście co kto lubi:)

  • Agnieszka Bładyko

    Tak myślałam, że to nie jest takie hop siup i trzeba się natrudzić, żeby wyjechać. Myślę, że każda emigracja jest trudna. ja na razie przeniosłam się do innego miasta w obrębie Polski 🙂

  • Anna Kurtasz

    Och… na pewno NIE Australia – za dużo tam wielkich pająków! 🙂

  • Ja akurat nigdy nie myślałam o Australii w takim kontekście, ale może kiedyś turystyczny wypad 😉

  • Artykuł pełen wartościowych treści! Zaraz odwiedzę wspomniane strony, bo mnie to zaintrygowało. Osobiście, chciałabym zostać w Polsce i nie myślę o emigracji, ale dla wielu jest to sposób na życie. Piszemy zresztą o tym u nas na blogu! 🙂

  • marzenia są po to by je spełniać i te małe i te duże:) pięknie to opisane zostało 🙂

  • Podróże z Mamą i Tatą

    Oj trzeba mieć rękę na pulsie. Znajomy od kilka lat siedzi w Australii i boi się wyjechać z kraju, bo jak nagle zmienią tę listę zawodów poszukiwanych to mogą go nie wpuścić. Co do szacunku dla osób z fachem w ręku to prawda. Kuzyn w Australii został elektrykiem i dobrze zarabia i się braku mgr przed nazwiskiem nie wstydzi. Jego rodzice już bardziej 😉 Akurat mam zawód poszukiwany na antypodach i mamy tam rodzinę, ale to za daleko na emigrację.

  • www.aga-ka.pl

    słyszałam właśnie, że wyjazd do Australii to dość skomplikowana sprawa. :p nie obraziłąbym się jednak gdybym miała możliwość wyjechać tam 🙂

  • Pingback: Migawki Maj 05/2017 - Places and Plants()

  • Paulina R-w

    mega kompendium wiedzy:)

  • W zeszłym roku moja kuzynka rozmyślała o emigracji do tego kraju i nie jest to tak proste jakby sie mogło wydawać. Spory problem jest wtedy kiedy się chce tam przeprowadzić ze swoim zwierzakiem i trzeba oddać go na miesięczną kwarantannę :(.

  • Lubię swoje miejsce na ziemi, ale dla osób poszukujących informacji to istna kopalnia wiedzy. Warto poznać różne aspekty emigracji i formalności z tym związanych

  • Danuta Brzezińska

    Nigdy nie myślałam o emigracji, ale ostatnio powiedziałam mężowi, że jak chce lepszej pracy to z nim pojadę i tak zorganizuje sobie pracę w Polsce, że będę kursować. Jednak stwierdził,n że woli zostacć w Polsce.