wegańskie jajka faszerowane

Wegańskie jajka faszerowane. 100% PLANTS BASED! :)

wegańskie jajka faszerowane

Eksperyment udany! Zrobiłam wegańskie jajko i nieskromnie mówiąc – jestem z siebie dumna 🙂 Jak wiadomo, jajko jest jedną z trudniejszych rzeczy do skopiowania i zastąpienia na weganie. Jeszcze muszę dopracować kilka detali, ale to już kosmetyka. Moje wegańskie jajka faszerowane wyglądają jak jajka, smakują jak jajka, pachną jak jajka i mają konsystencję jajka – zarówno „białko”, jak i farsz z „żółtka”. Kiedy przyszedł mi do głowy ten pomysł, to poczułam jakby otworzyło mi się kolejne okienko w głowie. Kto ma ochotę? Bo ja już myślę nad jajecznicą…! 😀

Wegańskie jajka faszerowane. 100% PLANTS BASED! 🙂

wegańskie jajka faszerowane

 

Składniki: 

 

600 ml mleka roślinnego niesłodzonego  (ja akurat miałam sojowo -ryżowe)

6 g agaru

Szczypta soli

Foremka silikonowa lub jakaś inna w kształcie połówek jajek

Pasta „jajeczna”. Sto procent smaku, zero procent jaj!

Zielenina do posypania, najlepiej rzeżucha 🙂

 

Wykonanie 

Wegańskie jajka faszerowane są naprawdę łatwe do wykonania i znajomość fizyki kwantowej będzie tu zupełnie zbędna – obiecuję! 😉

W garnku podgrzewamy mleko roślinne ze szczyptą soli. Pamiętajcie, żeby kupić niesłodzone (!) i o neutralnym smaku – kokosowe, migdałowe, czy orzechowe tutaj zdecydowanie się nie sprawdzi 🙂 Sojowe, ryżowe i być może owsiane (opcja do przetestowania) będą lepsze.

Gdy mleko będzie już gorące wsypujemy agar, mieszamy trzepaczką i zagotowujemy. Podana ilość jest zależna od ilości mleka. Stosujemy 10 g agaru na litr płynu. Ja miałam 6 foremek po 100 ml, więc potrzebowałam ok 6 g agaru.

Płyn rozlewamy do foremek i zostawiamy do przestudzenia. Spokojnie zetnie się w temperaturze pokojowej, ale jak po przestudzeniu wsadzicie do lodówki to oczywiście przyśpieszy ten proces. (Moje foremki są chyba na ciastka wielkanocne, bo sporej wielkości – więc wyszło mi kacze jajo 😀 Gdybyście widzieli gdzieś formę „kurzy rozmiar” to dajcie pls znać!)

Wycinarką do kulek lub łyżeczką wydrążamy miejsce „po żółtku” na farsz.

Nakładamy pastę:  Pasta „jajeczna”. Sto procent smaku, zero procent jaj! (polecam zrobić ją nieco wcześniej, a nawet wieczorem poprzedniego dnia, żeby składniki się przegryzły).

Na wierzch kładziemy chrzan albo majonez wegański i posypujemy zieleniną.

Gotowe!

wegańskie jajka faszerowane

 

wegańskie jajka faszerowane

 

wegańskie jajka faszerowane

 

Jak Wam się podoba moje wegańskie jajko? 🙂 Zrobicie?

Smacznego!

Lisia Kita

Jeśli Ci się podobało, to podziel się z innymi!