Mniszek lekarski

Mniszek lekarski (Taraxacum officinale). Po co zbierać i co z niego zrobić?

Mniszek lekarski

Mniszek lekarski jest znany chyba każdemu – przynajmniej z widzenia. Łąki obsypane żółtymi kwiatami to symbol wiosny i jeden z moich ulubionych widoków! Teraz jest ten moment – okres jego kwitnienia i najlepszy czas na zbieranie żółtych kwiatków! Warto to zrobić, bo mniszki nie tylko wyglądają pięknie w wianku, ale można je też bezpardonowo wykorzystać w celach konsumpcyjno – prozdrowotnych!

 

Mniszek lekarski (Taraxacum officinale). Po co zbierać i co z niego zrobić?

Mniszek lekarski

 

Mniszek lekarski – jak rozpoznać?

Mniszek lekarski jest przez wiele osób jest niepoprawnie nazywany mleczem (jak wygląda prawdziwy mlecz zobaczcie tutaj). W zależności od źródła znalazłam informacje, że znanych jest od ponad dwustu pięćdziesięciu do ponad tysiąca gatunków mniszka (!) i wszystkie są jadalne.

Jest to bylina wytwarzająca rozetę bezogonkowych liści, (które mogą się znacznie różnić wyglądem: od prawie obłych po ostro ząbkowane), wrzecionowaty korzeń i żółte kwiaty, a właściwie to kwiatostany złożone zebrane w koszyczki na szczycie łodyg. Każdy „płatek” to osobny kwiat! Mniszek lekarski kwitnie w kwietniu, maju i czerwcu, a termin zależy od geografii i klimatu. Po przekwitnięciu tworzy „dmuchawiec”, czyli puszystą kulę z owockami.

Mniszka lekarskiego można pomylić z podobnymi roślinami z rodziny złożonych np. z rodzajów brodawnik, prosiecznik, pępawa i jastrzębiec, na szczęście wszystkie też są jadalne.

Jak odróżnić mniszka od innych podobnych roślin, kiedy nie jesteśmy pewni? Rada Sergei’a Boutenko i Karen Sherwood: przesunąć palcami po głównym nerwie spodniej części liścia – u mniszka będzie gładki, u roślin podobnych a nie będących mniszkiem włochaty lub szorstki. Ponadto mniszek lekarski na łodydze ma jeden kwiat, a udawacze dwa lub więcej.

Mniszek lekarski

 

Mniszek lekarski – właściwości i zastosowanie.

Mniszek lekarski zawiera związki gorzkie, flawonoidy, kwas foliowy, żywice, witaminy A, C, E i K i sole mineralne. Ma działanie żółciopędne, odtruwające, krwiotwórcze, wzmacniające i bakteriobójcze.

Stosuje się go w kamicy żółciowej, przy wirusowym zapaleniu wątroby, trzustki i śledziony, dnie moczanowej, schorzeniach reumatycznych, na początku cukrzycy i przy stanach osłabienia. Z kwiatów wyizolowano polisacharydy działające korzystnie na układ odpornościowy. W medycynie ludowej stosowany jako środek oczyszczający krew, w zaburzeniach trawienia, jako środek łagodnie przeczyszczający. Zewnętrznie można stosować na wypryski i choroby skórne, sok mleczny na brodawki i kurzajki, ale uwaga, żeby nie dostał się do oka!

Mniszek lekarski

Mniszek lekarski

 

Mniszek lekarski – zastosowanie kulinarne.

Mniszek lekarski jest bardzo zdrowy i zawiera sporo składników odżywczych m. in.: prowitaminę A, witaminę K, kwas foliowy, żelazo, wapń, potas, wielonienasycone kwasy tłuszczowe Omega – 3. Zawiera pięciokrotnie więcej białka, ośmiokrotnie więcej witaminy C, dwukrotnie więcej potasu, magnezu i fosforu niż sałata. Zwłaszcza pewnie ta ze sklepu! 😉 Kwiaty zawierają luteinę. Jadalne są wszystkie części rośliny – liście, kwiaty i korzeń. Jej gorzkawy smak porównywany jest do cykorii. Kwiaty mają smak słodkawy.

Liście

Jeszcze przed kwitnieniem zaczynamy od jedzenia na surowo młodych listków. Po kwitnieniu oczywiście nie stają się trujące, tylko znacznie wzrasta poziom goryczki. Dodajemy je do sałatek – jedną z najpopularniejszych jest tradycyjna francuska sałatka pobudzająca apetyt. Sałatkę z mniszka jada się także w Chorwacji. Liście możemy także sparzyć wrzątkiem, gotować, zapiekać, dusić, robić zupy, sosy, dodawać do kanapek czy tofucznicy np. takiej, a nawet smoothie.

Doczytałam się, że jeśli pokroimy drobno liście i zostawimy w wodzie lub soli na godzinę, to nabiorą wtedy łagodniejszego smaku. Można też wiosną związywać rozetki liściowe w tym samym celu, albo zastosować bielenie liści, czyli nakrycie ich folią lub jakimś naczyniem bez dostępu światła. (Te dwie metody to we własnym ogródku chyba, bo nie wiem czy rozkładanie starych garnków lub pomalowanych na czarno słoików gdzieś na łące nie skończyłoby się wywiezieniem na badania psychiatryczne ;D) Miksowanie z dodatkiem owoców w smoothie lub tłuszczu, czyli np. orzechami na pesto również pomaga zredukować gorzki smak.

Kwiaty

Zielone, nieotwarte pączki można zbierać, obtaczać w cieście naleśnikowym i smażyć na głębokim tłuszczu lub ugotować na parze. Można z nich zrobić chutney oraz marynować w occie jak kapary.

Podobnie możemy postąpić z już rozwiniętym żółtym kwiatostanem i obtoczone w cieście smażyć z niego mini placuszki na słodko lub słono. Z kwiatów można także zrobić popularny syrop vel „miodek”, mniszkowy ocet, wino, galaretki, dodawać je do sałatek i warzyw, a nawet zaparzać z nich herbatkę.

Ostatnimi czasy „miodek” mniszkowy jest bardzo popularny – raz robiłam. Przed powtórką powstrzymuje mnie ilość cukru, którego już nie jadam, a z ksylitolem to wyszłaby dość droga impreza 😉 Natomiast jak się uda to chętnie zrobię w tym sezonie ocet!

Korzeń

Korzeń pozyskujemy późną jesienią lub wczesną wiosną. Jego pal może sięgać nawet do 2 metrów! W Bawarii suszone i upalone korzenie mniszka były stosowane jako substytut kawy. Można je także gotować i obrabiać jak warzywa korzeniowe. Na surowo są bardzo gorzkie, więc nadają się do jedzenia po obróbce. Korzenie mniszka i łopianu wchodziły w skład tradycyjnego angielskiego fermentowanego napoju.

Lubicie mniszka? Jedliście już? Jeśli tak, to podzielcie się wrażeniami kulinarnymi, a jeśli macie to przepisem!

Jestem też ciekawa jakie jest Wasze ulubione wspomnienie z mniszkami w roli głównej? Moje – zdecydowanie brodzenie boso po łące obsypanej mniszkami po horyzont i plecenie mniszkowych wianków! 🙂

Miłego dnia! Lisia Kita

 

Przy pisaniu wpisu korzystałam z:

„Dzika kuchnia”, Ł. Łuczaj, Warszawa 2013.

„Dzika spiżarnia”, S. Boutenko, Białystok 2016.

„Jadalne rośliny dziko rosnące”, S. G. Fleischhauer, J. Guthmann, R. Spiegelberger, Białystok 2014.

„Pokochajmy zielsko” H. Szymanderska, Warszawa 2001.

„Pyszne chwasty” M. Kalemba – Dróżdż, Bielsko – Biała, 2014.

„Zielnik dla każdego, czyli opis ziół wykorzystywanych w leczeniu domowym wraz z praktycznym wykorzystaniem”, J. Rogala, R. Maciej, Ożarów Mazowiecki 2014.

Jeśli Ci się podobało, to podziel się z innymi!
  • Muszę koniecznie spróbować mniszka i zrobić z niego miód 🙂

  • Pomysł z miodem bombowy! Ja pamiętam jak zbierałam mniszka dla szynszyli mojej babci i to było moje jedyne doświadczenie z nim związane. No i może ten żółty kolor cieszący oko na łąkach 🙂

  • wiele razy słyszałam o właściwościach mniszka 😉 ale nigdy nie spróbowałam 😉 myślę, że warto zmienić ten stan rzeczy, skoro tyle w nim dobrych składników 🙂

  • Pingback: Jak zbierać dzikie rośliny jadalne? 15 wskazówek dla początkujących. - Places and Plants()

  • Oj tak, dużo osób myli mniszka z mleczem. Szkoda, że coraz mniej żółtych kwiatów na łąkach, bo te są częściej koszone. Z mniszka jest przepyszny kremowy miód. Samej rośliny nigdy jeszcze nie jadłam w świeżej postaci, może kiedyś spróbuję. 😉

  • Anna Kurtasz

    Zachwycają mnie wiosną przede wszystkim piękne żółte kolory – mniszek jest też pięknym obiektem do fotografowania 🙂

    http://przystanek-klodzko.pl/

  • Magda Lena

    Nigdy nie jadłam mniszka i zaczynam żałować. A tyle go rosło wokół mojego domu.

  • Nie jadłam jeszcze mniszka – sporo czyttałam o nim, mam kilka przepisów, ale jakoś jeszcze nie przełamałam się do niego:)
    Bardzo fajkne rady w artykule:)