Migawki Grudzień 12/2016

Fotokolaż

Dzień dobry,

Wraz z nowym rokiem comiesięczne podsumowanie z „Fotokolażu” zmieniam na „Migawki” i nie wiem, czy to wersja ostateczna 🙂 Sam fotokolaż oczywiście zostaje.

W grudniu nadal chorowałam, chyba mój organizm oczyszczał się przed nowym rokiem i wywalał wszystko… Przez to nie daliśmy rady zanadto poszaleć, ale i tak bilans miesiąca wypada zaskakująco dobrze. Wilkowi udało się wyskoczyć na Maltę, a w święta już razem pobuszowaliśmy po krzakach na Stawach w Kraśniczej Woli, gdzie moje uwielbienie dla porostów osiągnęło punkt kulminacyjny – są przepiękne, a dzięki nim zimowe chaszcze kusiły soczystą zielenią. Myślę, że w nowym roku poświęcę trochę czasu na makrofotografię porostów 🙂 Oprócz tego niestety wynieśliśmy z lasu wór śmieci 🙁 Doprawdy, nie wiem co trzeba mieć we łbie, żeby wyrzucać śmieci do lasu, a tym bardziej w miejscu, które jest oficjalną ostoją przyrody. Co gorsza, znaleźliśmy też kilka łusek po nabojach kłusowników :(((

Tegoroczny Sylwester zaliczamy do tych najbardziej udanych 🙂 Postanowiliśmy spędzić go surviwalowo na działce. Prawie, że ostatnim rzutem na taśmę dołączyło do nas znakomite towarzystwo i tak we czwórkę spędziliśmy Sylwestra przy ognisku pod gwiazdami. Ugotowaliśmy jedzenie w kociołku, tańczyliśmy wokół ognia i podziwialiśmy rozgwieżdżone niebo 🙂 Myślę, że to zdecydowanie dobra wróżba na 2017! 🙂

Z wartych odnotowania rzeczy, które w grudniu zaliczam na plus to udane książkowe prezenty gwiazdkowe  – list do Mikołaja nie pozostał niezauważony. Ale o tym jeszcze napiszę 🙂

Udało mi się też jeszcze ostatnim rzutem na taśmę pod koniec grudnia zrobić dobry uczynek! Znalazłam wyrzuconego/zagubionego szczeniaka. Udało nam się go złapać i przekazać do Straży dla Zwierząt via Straż Miejska, dzięki czemu jeszcze tego samego dnia psiak wrócił do domu – już zaczipowany. Ulżyło mi, że nie był to wyrzucony prezent podchoinkowy!

Zapraszam na migawki w postaci fotokolażu z grudnia (powyżej), Instagram, FB, a poniżej wpisy z bloga, które pojawiły się w grudniu:

polub nas na: facebook

obserwuj nas na: instagram

 

CO SIĘ DZIAŁO W GRUDNIU NA PLACES AND PLANTS?

 

Wegański styl życia:

W grudniu jak wiadomo sporo około świątecznych tematów, w tym trzy inspirujące przewodniki prezentowe: dla wegan, miłośników roślin i kuchni, dla podróżników i podróżniczek, mężczyzn i dzieci.

46 prezentów dla wegan, miłośników roślin oraz kuchni!

60 prezentów dla podróżnika i podróżniczki!

27 prezentów dla mężczyzn i 24 prezenty dla dzieci.

Nieprawda o karpiu – temat do przemyślenia na ile ślepo podążamy za wytycznymi – no właśnie – czyimi?

Cała (NIE)prawda o karpiu wigilijnym

Recenzja świetnego brownie:

Recenzja: Grzeszne brownie enerBIO, czyli la dolce vita z pudełka 🙂

Możecie też przeczytać relację ze Spotkania Świadomych Blogerek:

Przez różowe okulary, czyli relacja ze Spotkania Świadomych Blogerek Listopad 2016 w Bydgoszczy

Wegańskie jedzenie:

W grudniu na blogu zagościły placuszki z dyni:

Placuszki z dyni imbirowo – kokosowe na orientalną nutę.

Pojawiły się też kolejne przydatne zestawienia: 12 tradycyjnych wegańskich potraw na Wigilię oraz 25 propozycji na idealne przekąski na jakąkolwiek imprezę.

12 wegańskich potraw wigilijnych wybranych z blogów

25 wegańskich przekąsek na imprezę wybranych z blogów

Rośliny i natura:

Jeśli chodzi o rośliny, to w grudniu królowa mogła być tylko jedna 😉

Jemioła pospolita. Magiczna roślina i jej zastosowanie.

A Wam jak minął grudzień? Co ciekawego robiliście? Jak Wam się podobały grudniowe wpisy na Places and Plants i migawki w fotokolażu? Miłe uwagi mile widziane! :))) Przed nami cały nowy rok! Jestem ciekawa, czy robiliście jakieś postanowienia? Zdradzicie choć jedno? 🙂

miłego dnia i do przeczytania!

lisia kita

Jeśli Ci się podobało, to podziel się z innymi!