Dream big, czyli podróż dookoła świata. Marzenie, czy projekt?

Planowanie podróży dookoła świata

Początek ma moc!

Przyszło mi do głowy, że pierwszy, inauguracyjny wpis na blogu powinien być w jakiś sposób szczególny. A tym bardziej, jeśli blog startuje w letni dzień na początku wakacji! To zdecydowanie dobra wróżba 😉 Po namyśle, zaczynam więc od afirmacji, czyli puszczenia w świat naszego marzenia o… podróży w świat 🙂  Ponieważ marzenie powiedziane i zapisane ma większą moc, niż tylko pomyślane – to piszemy!

Oto nasze marzenie:

*

Chcemy pojechać w dłuuugą 

PODRÓŻ DOOKOŁA ŚWIATA

*

Puszczając to marzenie w świat,

prosimy o wsparcie dobre moce widzialne i niewidzialne, pozytywne energie, los, bóstwa, wróżki i elfy oraz pomocnych ludzi,

żeby sprzyjali nam i pomagali w realizacji tego marzenia w jak najlepszej i najpiękniejszej dla nas formie.  

*

Tym samym nasze MARZENIE O PODRÓŻY DOOKOŁA ŚWIATA zaczyna też być PROJEKTEM, który będziemy starali się krok po kroczku planować, a potem zrealizować! Wierzymy, że spełnienie go to tylko kwestia czasu! 🙂

Na dobry początek – planowanie trasy! Będziemy wypisywać tutaj ciekawe miejsca, o których usłyszeliśmy, przeczytaliśmy, dowiedzieliśmy się, które wydają nam się interesujące lub w jakiś sposób na tyle nas przyciągają, że będziemy chcieli je włączyć w trasę podróży.

*

Mamy też wielką prośbę do Was!

Jeśli znacie jakieś piękne,  fascynujące, ciekawe, inspirujące miejsca, które waszym zdaniem warto byłoby dopisać do listy lub jakiekolwiek najmniejsze pomysły, które mogłyby okazać się pomocne w realizacji tego marzenia, to koniecznie napiszcie w komentarzach lub na maila!

Jak wam się podoba nasze marzenie?                                                                                                   Mieliście kiedyś taki pomysł, żeby spakować manatki i ruszyć przed siebie na tygodnie, miesiące, a może i lata? Jakie są wasze marzenia? Napiszcie koniecznie – może szybciej się spełni? 😉

Spełnienia marzeń!

Lisia Kita i Wilk

Jeśli Ci się podobało, to podziel się z innymi!

Jeśli Ci się podobało, to podziel się z innymi!
  • madziare

    Trzymam za Was kciuki. Wierzę że przeczytam w tym miejscu wiele ciekawych wpisów z Waszej podróży.

  • Także trzymamy kciuki. Nasze marzenie o podróży dookoła świata pojawiło się jakieś 7 lat temu i póki co realizuje się w kamperowaniu po Europie :). Może Wam pójdzie szybciej i pociągniecie nas za sobą naokoło globu 🙂

    • A tak w ogóle, to my z kolei marzymy też o kamperze 😀

  • Dzięki :* Każdy kciuk to bliżej do celu! 🙂 Pewnie! – pisuję was na listę 🙂

  • Daria Grygo

    Wysyłam Wam pozytywną energię i wierzę, że Wam się uda bo jak nie Wy to kto?…

  • Tomo 1976

    Pojechać do Japonii i Korei Płd drogą lądowo – morską. Tj. pociąg do
    Władywostoku i dalej promami. Dalej: pojechać do Kazachstanu i
    Uzbekistanu koleją, zobaczyć Jezioro Aralskie a raczej to co z niego
    zostało. Pojechać do Indii drogą lądową (raczej mało realne). Tak poza
    tym to pojeździć po Europie Zachodniej koleją. Wbrew pozorom nie jest to
    aż tak „droga zabawa”.

    • Dzięki! Tiurli fiurli – abra kadabra – pumpernikiel pikiel -> życzę aby się spełniło 🙂 Bardzo ciekawa trasa! I w dużej części się pokrywa z naszą, bo na pewno chcemy przejechać Koleją Transyberyjską jak najdalej. Wiem tylko, że chyba jest kilka „odnóg”? Która jest najdłuższa, a może inne są bardziej malownicze? Koleją do Uzbekistanu i Kazachstanu – skąd? I czemu mało realne do Indii lądem?

      • Tomo 1976

        Kolej Transsyberyjska ma kilka odnóg, ale najbardziej interesująca jest ta „główna” część. W sumie zawsze jest dylemat, czy jechać z Moskwy do Władywostoku przez całą Rosją, czy „odbić” w Ułan Ude i zwiedzić Mongolię i Chiny, czy tez jechać pociągiem z Rosji prosto do Chin przez Harbin. Jeszcze jedna opcja to jazda północną odnogą, czyli BAMem, przez Jakucję. Do Uzbekistanu i Kazachstanu koleją tylko z Rosji, ale wizy drogie. W sumie coś tam w mediach mówili o zniesieniu wiz do Kazachstanu ale póki co nic konkretnego nie wiadomo. Pociągami z Europy do Indii też był;oby fajnie, ale kosztownie i chyba jednak niezbyt bezpiecznie. Ze Stambułu można dojechać do Teheranu i dalej do granicy z Pakistanem. Najgorzej byłoby chyba pokonać Pakistan m.in. też dlatego,l że jazda pociągiem od irańskiej granicy do Quetty trwa dosyć długo a poza tym kursuje on bardzo nieregularnie. Ale okolice piękne 🙂 https://www.youtube.com/watch?v=qfTYSGbTMJk

  • Pingback: 60 prezentów dla podróżnika i podróżniczki! - Places & Plants()

  • Pingback: Przez różowe okulary, czyli relacja ze Spotkania Świadomych Blogerek Listopad 2016 w Bydgoszczy - Places & Plants()

  • Pingback: Spełnione marzenie... Magiczny moment spotkania z kolibrem :) - Places and Plants()

  • Karolina Jarosz Bąbel

    Również mam takie małe marzenie 😉 Być może kiedyś uda się spełnić ;D

  • Danuta Brzezińska

    Wolę krótsze podróże, bo szybko by mi się znudziło. Mam jednak jedno dłuższe marzenie, podróż kolejką transsyberyjską w dwie strony.

  • Ja zdecydowanie polecam udać się na Nordkapp – cudowne miejsce. A sama podróż przez Norwegię bardzo poszerza horyzonty! 🙂